automaty perkusyjne. werbel

werbel.PNG

Zarówno gra, jak i prawidłowe rozstawianie zestawu perkusyjnego, wymagają umiejętności. Na szczęście technologia przychodzi nam z pomocą oferując automaty perkusyjne.

Struktury rytmiczne perkusjonaliów zasadzają się na dwóch głównych elementach. Są nimi akcenty i kontry do nich. O ile zatem najistotniejsze (na ogół) akcenty rytmiczne odgrywane są przy użyciu stopy – jest to w końcu najpotężniejszy brzmieniowo instrument podstawowego zestawu perkusyjnego, o tyle główne kontry przejmuje właśnie werbel, który pod względem brzmienia stanowi świetne uzupełnienie stopy.

Budowa werbla nie odróżnia go w ogólnym charakterze od pozostałych bębnów: okrągła rama o średnicy ~ 15 cali i – w zależności od typu – głębokości od ~ 3 nawet do 10 cali; zamknięta z obu stron naciągami.
O istocie brzmienia werbla decyduje jednak jeden istotny szczegół – sprężyna naciągnięta na zewnętrzną stronę dolnej membrany. To ona przytłumiając dolny naciąg generuje specyficzny, krótki, agresywny szum będący znakiem rozpoznawczym tego bębna.

Charakterystyka brzmienia werbla zależy nie tylko od typu i wielkości ramy, ale także od zestrojenia membran i regulacji siły naciągu sprężyny, oraz – co istotne – doboru pałeczek i zastosowanej techniki uderzenia.
Daje to ogromną paletę różnorakich brzmień: head shot, drum roll, rim shot, rim click etc.

Jako, że automaty perkusyjne opierające się syntezie odtwarzają w zasadzie tylko dwa najbardziej charakterystyczne brzmienia werbla, tj. klasyczne uderzenie (snare drum) i rim click, jako dwa różne instrumenty, zajmiemy się tylko nimi i to w oddzielnych postach. Na pierwszy ogień pójdzie właśnie klasyczny dźwięk werbla, czyli bezpośrednie uderzenie drewnianą pałeczką w membranę werbla z naciągniętą i nienaciągniętą sprężyną.

*  *  *

Synteza.

Oba główne aspekty brzmienia werbla odtwarzane są na ogół niezależnymi oscylatorami, z których pierwszy, odpowiedzialny składową czystej membrany, drugi zaś – za szum sprężyny.

Tak, jak w przypadku stopy, można oba oscylatory zgrupować zarówno równolegle, jak i szeregowo (oscylator szumu moduluje składową membrany).

W powyższym przykładzie, z uwagi na ograniczenia syntezatora (jeden filtr) trzeba było zastosować “looped noise” dla dźwięku sprężyny.
Ten przebieg jest o tyle wygodniejszy, iż można sterować wysokością dźwięku, z drugiej jednak strony, wraz ze spadkiem wysokości następuje degradacja jakości dźwięku szumu, co można poprawić dodając modulator.
Alternatywą dla takiego działania jest użycie syntezatora z dwoma niezależnymi filtrami (np. abletonowski Analog), lub złożenie presetu z dwóch niezależnych syntezatorów.

Poniższy film pokazuje próbę odtworzenia SD z TR-808 według wspomnianego schematu i porównanie presetu z samplem oryginału wybranym z pakietu Drum Fundamentals.

Również w tym przypadku podstawowy schemat presetu został rozwinięty z uwagi na specyfikę brzmienia.
Oscylator szumu został przycięty filtrem (band pass ~3,5kHz) dla nadania wyraźniejszej barwy, natomiast baza, modulowana jest w sinusoidą dla wyciągnięcia wyższych składowych harmonicznych, które występują w oryginalnym brzmieniu.

Trzeba w tym momencie przyznać, iż dokręcenie presetu do prezentowanego stanu zajęło mi blisko godzinę. Głównym powodem tak długiego czasu jest bardzo specyficzne brzmienie szumu. Dźwięk jest bardzo ścisły w ataku, ale pomimo pozornie relatywnie krótkiej obwiedni,  szum utrzymuje się na pograniczu słyszalności.

* * *

Projektowanie brzmienia.

Oparcie konstrukcji presetu na dwóch niezależnych oscylatorach umożliwia naśladowanie dźwięku werbla zarówno przy naciągniętej, jak i opuszczonej sprężynie – wystarczy tylko wyciszyć oscylator szumu, by uzyskać czyste brzmienie membrany.

Dobrze również pamiętać, iż brzmienie werbla oparte jest z założenia na dźwięku o łatwo rozpoznawalnej wysokości, zatem wymaga właściwego zestrojenia z harmonicznymi i melodycznymi elementami aranżu.

*  *  *

Korekcja.

Przy korekcji werbla należy przede wszystkim pamiętać, iż choć zajmuje on większość zakresu częstotliwości (~120Hz – ~10kHz) to jednak w większości (górne partie) składa się z szumu, który podszyty jest (w przypadku syntetycznych SD) dość prostą bazą. Dlatego też – z niewielkimi wyjątkami – nie wymaga raczej drastycznych cięć przy osadzaniu w miksie. Wyjątkiem jest tu ostre cięcie dołów (hi pass) tuż przy głównej harmonicznej składowej membrany.
Przy edycji brzmienia werbla warto jednak poeksperymentować, zwracając zwłaszcza uwagę na poniższe zakresy:

  • podcięcie (low shelf lub negative bell) podstawowej harmonicznej membrany wysusza brzmienie werbla zabierając mu również sporo energii,
  • podcięcie (negative bell lub notch) w granicach wyższych składowych membrany może nadać brzmieniu nieco drapieżności,
  • podcięcie (negative bell) w okolicach 600-800Hz uwypukla zarówno składowe membrany, jak i nadaje drapieżności szumowi sprężyny,
  • podcięcie (negative bell) w okolicach 1-2kHz rozjaśnia uwypukla atak sprężyny i rozjaśnia jej brzmienie,
  • podcięcie (negative bell) powyżej 2,5kHz odcina najmocniejszy zakrese góry brzmienia sprężyny często uwypuklając niefortunnie zarówno najwyższe jej składowe (~7kHz), jak i nieprzyjemnie mokre składowe pogranicza 800-1500Hz; dźwięk staje się nieprzyjemnie zaszumiony i zamulony,
  • podcięcie (hi shelf) w okolicach 4kHz nadaje werblowi matowości i delikatnego wrażenia przesterowania.

[]
txt v.02

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s