mixdown. po co? a dlaczego? na co to komu?

Niby nic. Niby tylko niepotrzebna porcja dodatkowej pracy. Tymczasem warto, jak to mówią, przysiąść fałdów i go przygotować.

Pierwotnie mixdown to ostatni etap produkcji – zwłaszcza utworów nagranych przez zespoły muzyczne, lub muzyków sesyjnych.
W jednej sesji zebrane zostają wszystkie nagrania i w niej właśnie zostają złożone w jeden utwór.

Na ogół, przy sesjach nagrywanych “na setkę” (cały zespół nagrywa utwór naraz), poszczególne instrumenty przechodzą przez mikser (gdzie zostają poddane niezbędnym poprawkom ustawieniu głośności, panoramowaniu, korekcji, ewentualnej kompresji, bramkowaniu i wysyłce do sekcji efektów) do rejestratora wielościeżkowego, którym może być magnetofon szpulowy, komputer etc.
Poprawki wprowadzane na stole w samym procesie rejestracji mają zapewnić niemal wyłącznie prawidłowe nagranie partii: odpowiednią jakość dźwięku, dynamikę i głośność, i nie dopuścić do niechcianych przesterów (clipping).

Stworzenie mixdown session pozwala na wprowadzanie niezbędnych poprawek w dynamice poszczególnych instrumentów i sekcji, ich korekcji, panoramowaniu i efektach (AUX). O ile przy pracy zamkniętej wyłącznie w środowisku DAW, które wykorzystywane jest nie tylko jako sekwencer, ale i swego rodzaju syntezator modularny (sesja oparta wyłącznie na VST i VSTi), sesja mixdown rzeczywiście może być uznana za zbędną, o tyle gdy do użycia wchodzą zewnętrzne instrumenty i efekty, nie sposób już uciec przed rygorem pracy w tej sesji.

Przyczyną tego faktu jest problem wypoziomowania miksu przy nagrywaniu na żywo oraz wprowadzanie ewentualnych zmian za sugestią studia masteringowego, które niejednokrotnie oczekuje zmiany głośności poszczególnych partii, poprawienie ich korekcji, lub usunięcia innych, poważniejszych błędów.

* * *

Poniższy film pokazuje proces sprzątania sesji z nadmiaru zbędnych dodatków, takich jak korektory, limitery, bramki, kompresory.
Powód takiego działania jest dość prozaiczny i wynika z błędu w podejściu do pracy nad utworem:
w tym przypadku pokusa okazała się zbyt silna – na kanale sumy założony został łańcuch efektowy, którego jedynym działaniem miało być poprawienie brzmienia. W zamierzeniu miał to być punkt odniesienia do pracy nad stroną aranżacyjną i instumentarium w miksie, niestety – pomysł ów z psychologicznego punktu widzenia stał się przyczyną dalszych problemów – ucho pożąda ładnego brzmienia, więc łańcuch efektowy pozostał włączony, przekłamując prawdziwe brzmienie utworu.

Po usunięciu wszelkich zbędnych elementów sesji, każdy kanał został wyrenderowany (freezing, flattening), sesja ułożona wg odpowiedniej kolejności i zapisana.

W przypadku nagrywania, lub pełnego renderowania poszczególnych kanałów, czy sekcji na potrzeby mixdown session należy pamiętać o wyłączeniu opcji ditheringu oraz zapisie materiału w jednej rozdzielczości, najlepiej natywnej dla DAWa, w którym składany będzie mixdown.
W przypadku Ableton Live’a natywną rozdzielczością jest 32bit, natomiast częstotliwość próbkowania, jest już kwestią wyboru, choć dla bezpieczeństwa dobrze jest zachować tu zgodność z ustawieniami karty muzycznej i ustawień oprogramowania.

Następnym etapem jest ponowne wypoziomowanie sesji z uwzględnieniem wszelkich właściwych dodatków, jak korektory, kompresory itd. Sens takiego doboru kolejności prac tkwi nie tylko w możliwości uwolnienia sporej części zasobów komputera, ale też w zyskaniu możności dokładniejszej analizy poszczególnych partii, gdy zajdzie taka potrzeba.

Na tym etapie praca z instrumentami pozornie się kończy, jednak w rzeczywistości, teraz jest właściwy moment na dokładne sprawdzenie aranżacji i i wprowadzenie ewentualnych poprawek.

Na tym etapie sesja prezentuje się, jak następuje:

mixdown-session

Na części kanałów założone zostały łańcuchy efektowe już to mające poprawić brzmienie konkretnych sekcji (m. in. EQ i compressor), już to poprawić dynamikę miksu (sidechain compressor, sidechain multiband compressor).

W razie potrzeby wciąż jednak istnieje możliwość importu właściwych kanałów do tej sekcji i po wprowadzeniu stosownych poprawek, ponowny freezing/flattering.

* * *

Gotowy mixdown powinien brzmieć możliwie najlepiej bez jakichkolwiek łańcuchów efektowych na kanale sumy.
Render materiału wyjściowego na potrzeby premasteringu wykonujemy bez ditheringu według wskazań studia masteringowego (rozdzielczość) dbając o zachowanie poziomu RMS w okolicach -18 ~ -12dB (zależnie od zaleceń i rodzaju muzyki), a szczytowego (dla bezpieczeństwa) poniżej -1dB.

[]

txt v.02

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s